Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo GÓRY, ul. Oboźna 31 30-010 Kraków, kontakt@magazyngory.pl
„Wyspa jest światem samym w sobie” – miał kiedyś stwierdzić Melville, autor Moby Dicka. I faktycznie, chyba większość z Was przyzna, że lubi te większe lub mniejsze kawałki lądu otoczone przez morze czy ocean. Wydaje się, że łatwiej na nich zerwać więzy łączące nas z codziennością. Być może my, ludzie gustujący w wertykalnej przestrzeni, czujemy się tam dobrze, bo każda wsypa jest niejako wierzchołkiem większej lub mniejszej góry wystającej ponad powierzchnię wody. Oczywiście w swoim żywiole jesteśmy, jeśli wyrasta ona wysoko lub przynajmniej stromo.
W tym numerze znajdziemy więc sporo wyspiarskich klimatów, które sygnalizujemy adekwatnym klimatem okładki. Mamy wspinanie na Cyprze, relację z szybkiego wypadu na przepiękny wulkan Montanha do Pico na Azorach oraz z wielodniowej trekkingowej wyrypy na zawsze zjawiskowej Islandii. A jako wisienkę na torcie: skitury na… kojarzonej zwykle z upałem i plażowaniem Krecie.
Poza utarte szlaki wychodzimy również dzięki zespołowi, który wspinał się w bardzo cenionym przez alpinistów zakątku Karakorum: Dolinie Charakusa. A z ekspresami i liną udajemy się do niekojarzonej zwykle ze wspinaczką sportową Armenii.
Przy tym nie omijamy klasyków, a takim dla każdego skialpinisty jest Haute Route, łącząca dwie górskie mekki: Chamonix i Zermatt. Jak przystało na tę porę roku, skituringu w Magazynie jest więcej, bo na fokach wybieramy się w pasmo Rätikon.
GÓRY nie byłyby GÓRAMI, gdybyśmy nie wrócili także do historii polskiego alpinizmu. Wywiad z Ryszardem Wareckim, którym otwieramy ten numer, jest pełen ciekawych historii i anegdot ze złotej ery polskiej działalności w górach wysokich, okraszonych świetnymi zdjęciami. Ponieważ Ryszard utrwalił na taśmie filmowej wiele ważnych wydarzeń, mamy nadzieję, że część z nich doczeka się publikacji na naszym kanale GÓRY TV.
A jako że ostatnie miesiące obfitowały w wiele górskich wypadków, chciałbym zakończyć cytatem wieńczącym arcyciekawą książkę Ryśka, której fragment także zamieszczamy w tym numerze: „Największym zwycięstwem każdego z nas jest powrót do domu. Skądkolwiek. Czy to z gór, czy z pustyni, z morza, z delegacji, czy z wojny. Kocham powroty”. Podpisujemy się pod tym obiema rękami, obiecując, że wrócimy z kolejną dawką GÓRskich inspiracji jeszcze tej wiosny!
Piotr Drożdż
redaktor naczelny