Pomiń, aby przejść do informacji o produkcie
1 z 1

Niżej połonin. O ludziach, parafiach i duszpasterzach. Szkice socjologiczne

Niżej połonin. O ludziach, parafiach i duszpasterzach. Szkice socjologiczne

Andrzej Potocki
Cena regularna 30,00 zł
Cena promocyjna 30,00 zł
Cena regularna
w promocji wyprzedane
zawiera podatek VAT
wydawnictwo:
SKPB
rok wydania: 1990
liczba stron: 110
oprawa: miękka
stan: używany
uwagi: stan bardzo dobry, przebarwiony grzbiet
Pokaż kompletne dane

Produkt wprowadzony do obrotu na terenie UE przed 13 grudnia 2024.

Przywykliśmy, że Bieszczady to przede wszystkim połoniny. Nimi Bieszczady słyną. To dla połonin jedziemy właśnie tam. I chcemy, by z połoniną wiązała się nasza przygoda w Bieszczadach. Me kwestionując tej stereotypowej w gruncie rzeczy optyki proponuję tym razem nieco inne spojrzenie. Na to, co poniżej połonin: na bieszczadzkich ludzi, na ich losy, na ich sprawy. Zwykle mniej nas interesują. Bo nawet nie podejrzewamy, jak bardzo są ciekawi. Zdarza się, że szkic wizerunku ludzi Bieszczadów przekaże dziennikarz. Rzadziej czynił to dotychczas socjolog.

Szkice, które pomieściłem w "Niżej połonin", tworzą pięć rozdziałów. W pierwszym charakteryzuję proces powojennego osadnictwa bieszczadzkiego. Ujawnienie kolejnych warstw tego osadnictwa okazuje się zarazem charakterystyką gospodarczego profilu regionu. W rozdziale drugim przemówią sami Bieszczadzianie: o motywach, dla których znaleźli się w Bieszczadach, o wiązaniu swych losów z regionem, o uczuciowych z nim związkach. Rozdział trzeci ukaże powojenny rozwój tutejszej sieci parafialnej i jej duszpasterskiej obsady. Rozdział czwarty przeznaczyłem na lustrację materialno-organizacyjnego wyposażenia duszpasterstwa w Bieszczadach. Przyjdzie mi więc zaprosić Czytelnika do zwiedzenia kościołów i kaplic, zachęcę, by rzucił okiem na punkty katechetyczne i plebanie. Wreszcie w rozdziale piątym trzeba będzie powiedzieć o samej pracy duszpasterskiej i o jej najbardziej dostępnych socjologowi efektach — praktykach religijnych miejscowych katolików. Całość chcę zamknąć garścią sugestii bibliograficznych. Ograniczę się do publikacji, w których znajdzie Czytelnik obraz społecznych problemów Bieszczadów ostatnich dziesięcioleci.

To wszystko dedykuję Czytelnikom z intencją, by wędrując ku połoninom zechcieli dostrzec, że Bieszczady to przecież także ludzie.

 

ze wstępu